Finanse mam we krwi

Finanse miały zawsze miejsce przy naszym rodzinnym stole. Mój brat oraz inni członkowie rodziny to finansiści. Naturalnie wybrałem więc taką ścieżkę kariery dla siebie.

Kiedy wybieraliśmy z moimi kolegami studia, większość z nich rozważała różne kierunki dalszego rozwoju.

Oni składali dokumenty na różne kierunki, żeby zwiększyć swoje szanse. Ja, pełen optymizmu i wiary we własne umiejętności, tylko na 1 uczelnię i 1 wydział – Akademia Ekonomiczna w Poznaniu (obecny Uniwersytet Ekonomiczny) – wydział Bankowość i Finanse. Na szczęście się dostałem i ukończyłem ten kierunek z sukcesem.

Moja kariera toczyła się dosyć sprawnie i gruntowała mnie w branży finansowej. Pracując w banku, dwukrotnie zostałem najlepszym doradcą hipotecznym w Polsce. Otrzymałem Asy Zarządu za 2010 r. i 2012 r.

Jednak praca w finansach nie zawsze była dla mnie radością.

W pewnym momencie poczułem się wypalony pracą w sprzedaży i zdecydowałem się na kontynuowanie kariery w Centrali Banku w back-office. Rok pracy tam uzmysłowił mi, że moim powołaniem jest jednak praca z klientem. Prezentacje, komitety, zebrania i przede wszystkim rozłąka z rodziną, nie dawały mi poczucia satysfakcji. Urodziło się moje pierwsze dziecko i podjąłem decyzję, że muszę coś zmienić. 

Uzmysłowiłem sobie, co jest istotne w życiu.

Wtedy postanowiłem, że…nie chcę być gościem od tabel w Excelu i Power Pointa.

Jako ekspert kredytowy zawsze lubiłem pomagać ludziom w realizacji marzeń o własnym M i w pozornie beznadziejnych sytuacjach finansowych. 

W tamtym momencie – w 2016 roku, postanowiłem, że znowu będę miał realny kontakt z klientami, którym mogę spojrzeć w oczy, uścisnąć dłoń i prawdziwie pomóc. 

Zostałem niezależnym pośrednikiem kredytowym.

Dzięki temu krokowi pozyskałem dostęp większości produktów bankowych na rynku.

 

Uwielbiam słyszeć, że czegoś się nie da zrobić. 

Uwielbiam, gdy klient po wizycie w banku mówi, że czegoś się nie da zrobić. Mówi mi, że np. jego bank odmówił mu udzielenia kredytu hipotecznego albo gotówkowego. Dzięki dostępowi do prawie wszystkich ofert bankowych, bardzo często znajduję skuteczne rozwiązanie. I to jest przewaga dobrego eksperta finansowego nad pracownikiem banku, który jest ograniczony tylko do swojego produktu.

Pracuję z klientem długofalowo, nie kończę swojej pracy na podpisaniu umowy kredytowej. Pomagam w złożeniu wniosków do sądu, w ubezpieczaniu nieruchomości itp. Mam klientów, którzy sukcesywnie wracają do mnie od 12 lat, bo wiedzą, że zawsze działam w ich interesie i nie zostawię ich bez pomocy. 

Od 2007 r. pozyskałem dla moich klientów łącznie ponad 125 mln. Zrealizowałem blisko 550 transakcji kredytowych.

Serdecznie zapraszam na spotkanie 🙂 

Skontaktuj się ze mną